Mam na imię Jurek, jestem z Kołobrzegu. Rekolekcje według mnie
były udane
dały mi wiele do myślenia i możliwość bliżej poznania Boga oraz
odkrywania siebie i swego powołania do miłości i życia we wspólnocie zakonnej.
Tu na rekolekcjach powołaniowych w Gdańsku znajduję więcej czasu na modlitwę
i rozmyślanie nad wyborem drogi powołania do życia zakonnego. Tu czuje się prawdziwą
braterską atmosferę "Rodziny Karmelitańskiej", tu można poznać wielu
ludzi z różnych stron Polski. Czas rekolekcji spędziłem owocnie na modlitwie
z Żywym Jezusem ukrytym w białej hostii w tabernakulum, przed którym mogłem
odkryć samego siebie.
Jestem wdzięczny ojcu Przeorowi, ojcu Podprzeorowi i Br. Czesławowi, iż stworzyli
nam tu w Gdański dobre warunki do przeżywania tego świętego czasu. Dziękuje
także ojcu Januszowi za wygłoszenie rekolekcji, które jak ufam wydadzą cudowne
owoce.
Jerzy Piksa