ROZDZIAŁ 8
Pokora i wytrwałość
Teraz musisz się jeszcze dowiedzieć, jak wytrwać w doskonałości eremickiego życia.
Wyjaśnienie ukryte jest w słowach: Krukom zaś kazałem, żeby cię tam żywiły. Uważam to za szczególnie ważne dla twojego pocieszenia, bo chociaż będziesz się cieszył niewypowiedzianymi łaskami pijąc z potoku, to jednak twoja radość nie będzie jeszcze pełna z dwóch powodów. Najpierw dlatego, że z głębi twego serca, z ogromnym pragnieniem będziesz usiłował dostrzec moje oblicze, ale nie będziesz do tego zdolny, ponieważ żaden człowiek nie może oglądać oblicza mojego i pozostać przy życiu (Wj 33,20); mieszkam w niedostępnej światłości, której żaden człowiek nie widział, ani nie może zobaczyć (1Tm 6,16). Po drugie zaś dlatego, że pomimo prób trwania w niewypowiedzianych radościach, które będziesz pił z potoku moich łask, nagle, z powodu słabości twojego ciała utracisz je i powrócisz do siebie, bo śmiertelne ciało przygniata duszę i ziemski przybytek obciąża lotny umysł (Mdr 9,15).
Tak więc dla tych dwóch powodów - ponieważ nie możesz widzieć mojej twarzy i ponieważ, przygnieciony słabością zepsutego ciała, nie jesteś zdolny pozostawać długo w tej chwalebnej kontemplacji słodyczy, których zakosztowałeś - jeśli chcesz pozostać doskonały, musisz się zacząć modlić i wzdychać: Boże, Ty Boże mój, Ciebie szukam; Ciebie pragnie moja dusza; za Tobą tęskni moje ciało, jak zeschła ziemia, spragniona, bez wody. W świątni tak się wpatruję w Ciebie, bym ujrzał Twoją potęgę i chwałę (Ps 63,2-3).
Z powodu pragnienia, aby Mnie zobaczyć, na które nia ma lekarstwa i z powodu nieutulonego smutku serca, które sprawia, że usychasz pragnąc kosztować słodyczy mojej chwały, postanowiłem cię pocieszyć nakazując krukom, aby cię żywiły.
W słowie "kruki" należy widzieć świętych proroków, których dałem ci jako przykład, ponieważ będąc z dala od pychy z powodu swojej świętości, dzięki łasce pokory i znajomości swoich słabych stron, uznali działanie grzechu w sobie, mówiąc: jeśli uznajemy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy (1J 1,8).
To, co napisano, można odnieść do któregokolwiek z nich: Kto żer dostarcza krukowi, gdy młode do Boga wołają, gdy błądzą ogromnie zgłodniałe? (Hi 38,41). Kruk bowiem ma naturalny instynkt patrzenia w otwarte dzioby swoich piskląt, które rodzą się białe i kręcą się to w tę to w tamtą stronę, czekając na pożywienie; nie żywi ich jednak, dopóki w czerni ich upierzenia nie dostrzeże swego podobieństwa; gdy więc stają się czarne, kruk wytęża wszystkie swoje siły, aby je żywić.
W podobny sposób dzieje się z uczniami proroka, którego posłałem; patrząc na jego przykład, dochodzą wreszcie do cudownej łaski, dzięki której mogą pić z potoku pociech, jak sam prorok. Jednak z powodu słabości swojej natury, nie będąc doprowadzeni do pełnego smakowania moich słodyczy, muszą płakać, kręcąc się to tu to tam w swoich pragnieniach, gdyż nie mogą jeść pożywienia wewnętrznych słodyczy, którego pragną. Podobnie, zgodnie z tym, co napisano - jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego (Mt 18,3) - muszą dla zyskania pokory stać się jak dzieci, to znaczy mali wobec swoich cnót; będą się wówczas obawiać, by nie zranić przez grzech swojego wzrostu, bo jest napisane: wszyscy często upadamy (Jk 3,2).
Często jednak zapominają swoich grzechów i nie wiedzą, jak rozważać swoją słabość, stając się przez to niezdolnymi do ukazania czerni swojej pokory, która ma ich odróżnić od jasności właściwej światu. Im bardziej upodabniają się zewnętrznie do modelu światowego życia, tym mniej zdolni są do wewnętrznego rozumienia duchowej pociechy. Dlatego właśnie kruk patrzy na otwarte dzioby swoich piskląt, ale żywi je dopiero wówczas, gdy dostrzeże na nich czarne upierzenie, na swój wzór.
Podobnie i prorok, którego posłałem, zanim powiedzie swych uczniów na ucztę pociech, ostrzega ich na swoim przykładzie, aby w płaczu i pokornym nawracaniu się przeszli od jasności tego życia do czerni pokory, aż uznają w sobie czerń swoich grzechów. Jeśli wyznają swoje przeszłe grzechy, z głębi serca popłynie płacz żalu, a wówczas prorok przyniesie do ich ust przygotowane przeze Mnie pożywienie, zapraszając ich, aby skosztowali jego słodyczy pochodzącej z potoku pociech i łask. I im bardziej widzi on przemianę światowej bieli w czerń płaczu i pokornego nawracania się, tym gorliwiej żywi ich z potoku.
By jednak uczniowie wiedzieli, że pożywienie, do którego kosztowania zaprasza ich prorok, pochodzi ode Mnie, tekst słusznie stawia to oto pytanie: Kto żeru dostarcza krukowi, gdy młode do Boga wołają, gdy błądzą ogromnie zgłodniałe? (Hi 38,41). Wiedz więc, że nikt nie może dostarczyć tego pożywienia, tylko sam Bóg, który, jak to jest napisane: daje pisklętom kruka to, o co wołają (Ps 147,9).
Tak więc, mój synu, gdy dotrzesz do celu eremickiego życia, osiągniesz profetyczną doskonałość i będziesz pił z potoku mojej miłości, nie napawaj się dumą z powodu słodkości, której zakosztowałeś; bo nagle, na jakiś czas, będzie ci ona zabrana z powodu słabości i zepsucia twojego ciała. Strzeż się więc, żeby nie schodzić z dachu doskonałości, aby zabrać jakieś rzeczy (por. Mt 24,17), których się wyrzekłeś: Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego (Łk 9,62). Zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Jezusie Chrystusie (Flp 3,13-14). Nie ten więc, kto podejmuje moje nakazy, lecz ten, kto wytrwa do końca, będzie zbawiony (Mt 24,13). Z tej to przyczyny musisz płakać przede Mną nieustannie, kręcąc się jak głodne pisklęta kruka: Jak łania pragnie wody ze strumienia, tak moja dusza pragnie Ciebie, Boże (Ps 42,2).
Jeżeli nie powracasz natychmiast do słodyczy moich łask, której raz zakosztowałeś, to dzieje się tak dlatego, abyś uświadomił sobie, że słodycz tę osiągnąłeś nie dzięki swoim zasługom, ale dzięki mojej łasce, a także, abyś pragnął jej jeszcze bardziej i przez zwiększanie tego pragnienia stał się bardziej godnym jej przyjęcia.
Byś jednak nie odpadł całkowicie od stanu doskonałości, krukom kazałem, aby cię tam żywiły; poleciłem prorokom, twoim świętym poprzednikom, aby cię żywili przykładem swoich pokornych nawróceń, dzięki którym uznawali w sobie czerń własnych grzechów i unikali jasnej parady cielesnego życia. Jeżeli więc w czasie doświadczenia chcesz pozostać mądrym człowiekiem, pragnij ich nauczania, bo jest napisane: Człowiek mądry szukać będzie mądrości wszystkich starszych pokoleń i będzie zajęty proroctwami (Syr 39,1).
Jeżeli pójdziesz za przykładem proroków i odwrócisz się od jasnego koloru świata przez znajomość swojej własnej słabości i pozostaniesz w prawdziwej pokorze, ukazując na sobie czerń, jak pisklęta kruka; jeżeli przez szczerą modlitwę, pokorę i wyznanie grzechów ofiarujesz Bogu obfity płacz żalu, jak czerniejące pióra; jeżeli, tak jak pisklęta kruka, zaciemnisz chwałę cielesnego życia i jasność rzeczy oraz bogactw świata, odchodząc z tłumów miasta i żyjąc w samotności, wówczas Bóg da ci ponownie zakosztować słodyczy pocieszenia, która to słodycz wypływa z potoku Jego pociech. Jest bowiem napisane: Przypatrzcie się krukom: nie sieją ani żną; nie mają piwnic ani spichlerzów, a Bóg je żywi (Łk 12,24).
Tak więc nauczyłem cię, jak masz pokornie trwać w doskonałości eremickiego życia.
Tak kończy się instrukcja, czyli sposób dotarcia do profetycznej doskonałości i celu eremickiego życia, którą Bóg dał prorokowi Eliaszowi do zachowania i która została skomentowana oraz wytłumaczona przez Jana XLIV, biskupa Jerozolimy, przy użyciu tekstów zarówno Starego jak i Nowego Prawa.