Powrót do strony Rodziny Karmelitańskiej

Konferencja wygłoszona dla Świeckiej Rodziny Karmelu

24 maja 2003 r.

przez: O. Dr Piotra Spillera, O.Carm

 

DUCHOWOŚĆ MARYJNA I JEJ KONSEKWENCJE

O duchowości maryjnej możemy mówić wówczas, kiedy chrześcijanin stara się kształtować swoją duchowość w oparciu o duchowość Maryi. Zakłada ona wzorowanie się na życiu Maryi, ustawianie swojego myślenia zgodnie z Jej myśleniem oraz odnoszenie się do poszczególnych Osób Trójcy Świętej tak jak Maryja. Jest zatem czerpaniem z Maryi przykładu wiary, nadziei i miłości, prowadzeniem z Nią pogłębionego i ożywionego dialogu, poddawaniem się przez modlitwę jej wpływowi. Tak rozumianą duchowość maryjną można rozpatrywać z różnych punktów widzenia. W niniejszej refleksji zostanie ukazana autentyczna duchowość maryjna i jej konsekwencje dla naszej chrześcijańskiej pobożności. Nie należy sugerować się stwierdzeniem, że pobożność maryjna stanowi specyfikę wyłącznie religijności polskiej. Przeczy temu nie tylko dokumentacja teologiczna Ewangelii Łukaszowej aż po II Sobór Watykański II, ale także analiza duchowości i kultury poszczególnych narodów .
Tym, co jest wyjątkowe w duchowości Maryi, to fakt, że nie uzurpowała sobie Ona nigdy jakiejś wydatkowej duchowości, która wskazywałaby na to, że chciała być czymś innym ze względu na osłonięcie Jej przez Najwyższego i zamieszkanie w Niej Słowa Bożego.
1. Duchowość i pobożność maryjna
W encyklice Redemptoris Mater Jan Paweł II precyzyjnie rozróżnia między „duchowością maryjną" a odpowiadającą jej „pobożnością maryjną", przy czym duchowość jest nie tylko „samą nauką wiary, ale także życiem z wiary". A skoro wiara, jak uczy św. Jakub Apostoł (Jk 2, 14-18), musi wyrażać się w konkretnych czynach, więc zewnętrznym przejawem „życia z wiary" jest pobożność.
„Pobożność" należy do najczęściej używanych słów w języku teologiczno-kościelnym. Pochodzi ono od łacińskiego pietas, które pierwotnie oznaczało postawę członków rodziny względem ojca, a przez to względem autorytetu cywilnego, na przykład imperatora. Wskazywało więc horyzontalny kierunek relacji interpersonalnych. Później szacunek dla głowy rodziny lub społeczeństwa przeniesiono na zmarłych przodków, co sprawiło, że pietas zaczęło oznaczać także odpowiedni kult zmarłych i bóstw domowych. Nabrało więc wymiaru wertykalnego, przy czym zawsze był to kierunek oddolny, idący od człowieka do Bóstwa. Ten podwójny wymiar pobożności podkreśla także św. Tomasz, wiążąc ją z cnotą religijności. Nastawieniem woli człowieka, by oddać siebie samego z motywu miłości na służbę Bogu jako ostatecznemu celowi, Św. Tomasz z Akwinu nazywa pobożnością we właściwym tego słowa znaczeniu, zaś troskę o najbliższych, innych członków społeczności i ojczyznę, nazywa pietyzmem.
Podkreślenie wertykalno-horyzontalnego wymiaru pobożności o tyle zasługuje na uwagę, że jedno z najczęstszych wypaczeń pobożności, a zwłaszcza pobożności maryjnej, polega na odcinaniu się od zaangażowania w sprawy doczesne. Jest to postawa niekiedy określana jako tzw. sakralizm, a w mowie potocznej - bigoteria.
Drugim, realnym zagrożeniem dla pobożności chrześcijańskiej jest jej oderwanie od podbudowy intelektualnej, koniecznej dla integralności wiary zgodnie z aksjomatem fides querens intellectum, jak również niewłaściwe zaangażowanie sfery emocjonalno-motywacyjnej. Ten problem wydaje się, że dotyczy szczególnie pobożności maryjnej, czemu wyraz dał m.in. Paweł VI w adhortacji apostolskiej Marialis cultus, pisząc o niewłaściwych sposobach wyrażania kultu. Są nimi m.in.: zwodnicza łatwowierność, zwracająca uwagę raczej na zewnętrzne praktyki niż na poważną gorliwość religijną: czcze i przemijające wzruszenie uczuciowe, zupełnie obce duchowi Ewangelii.
Jak zatem powinna być kształtowana autentyczna duchowość maryjna i odpowiadająca jej pobożność?
Wspomniana adhortacja Pawła VI odnośnie do tego podaje w drugiej części dziewięć podstawowych zasad odnowy kultu maryjnego. Choć mowa jest w nich o kulcie, a nie o duchowości, to jednak z ich treści wynika, że chodzi o całokształt postaw religijno-duchowych względem Boga aktualizowanych na wzór Maryi. Z tej racji Papież Maryję, będącą wzorem dla całego Kościoła, nazywa nauczycielką pobożności.
Każdy chrześcijanin pielęgnujący w sobie synowską postawę względem Matki Pana, powinien uwzględnić te zasady w tych trzech odniesieniach względem doświadczenia duchowego, którego przedmiotem jest osoba Maryi i dzieło Ducha Świętego w Niej. Zasady te wskazują wyraźnie na przesłanki intelektualne wiary katolickiej, właściwie motywują postawę wiary i podpowiadają konkretne działania w celu naśladowania Maryi w Jej relacji do Osób Boskiej Trójcy, do Kościoła Świętego i całego Bożego stworzenia.
Dla kształtowania świadomości wiary pryncypialne znaczenie mają pierwsze cztery zasady, które w adhortacji Marialis cultus określone zostały jako podstawowe zasady odnowy kultu maryjnego. Są to: zasada trynitarna, chrystologiczna, pneumatologiczna i eklezjalna. Zabezpieczają one oddawanie czci „Ojcu przez Syna w Duchu". Ponadto jest konieczne, by praktyki pobożności, którymi chrześcijanie poświadczają swoją cześć i poszanowanie dla Matki Pana, jasno i wyraźnie wskazywały miejsce, jakie zajmuje Ona w Kościele. Starożytna zasada mariologii eklezjologicznej brzmi: Ecclesia mater Mater Ecclesiae. Można ją rozumieć w ten sposób, że Kościół staje się macierzyński na tyle, na ile wpatruje się i naśladuje Matkę Kościoła. Istnieje bowiem z woli Chrystusa głęboki związek Maryi z Jego Mistycznym Ciałem, toteż Maryja jest pierwowzorem Kościoła w porządku wiary, miłości i doskonałego zjednoczenia z Chrystusem. Tylko w takiej trynitarno-eklezjologicznej perspektywie w pełni zrozumiała jest rola Maryi w dziele zbawienia.
Postulowane przez Pawła VI dowartościowanie Pisma świętego w duchowości i pobożności maryjnej także nie jest bez znaczenia dla owego odniesienia intelektualno-poznawczego względem doświadczenia synowskiej relacji ochrzczonego do Maryi. Kult Najświętszej Panny żadną miarą nie może oddalać się od tego ogólnego ukierunkowania życia chrześcijańskiego, jakie wytycza Pismo świętego.
Jeśli zaś chodzi o motywacyjny i praktyczny (behawioralny) aspekt duchowości i pobożności maryjnej, to - zgodnie z przyjętą przez nas koncepcją duchowości chrześcijańskiej - należy zwrócić uwagę na tzw. wskazania szczegółowe, zawierające się głównie w zasadach: liturgicznej i ekumenicznej, a także zasadzie antropologicznej i naśladownictwa.
Dokument wyraźnie przestrzega przed mieszaniem liturgii eucharystycznej z praktykami typowymi dla pobożności maryjnej, co zaciera rolę Eucharystii, jako szczytowego momentu spotkania wspólnoty chrześcijańskiej. Równie ważna jest przestroga, aby w praktykach pobożności maryjnej starannie unikano wszystkiego, co mogłoby innych braci chrześcijan wprowadzać w błąd odnośnie do prawdziwej nauki Kościoła Katolickiego, tym bardziej, że istnieją niemałe rozbieżności pomiędzy sposobem myślenia licznych braci z innych Kościołów i wspólnot kościelnych, a nauką katolicką „o roli Maryi w dziele zbawienia.
Ważnym z punktu widzenia odniesienia motywacyjnego jest postulat Pawła VI, aby w oddawaniu czci Najświętszej Dziewicy zwrócić szczególną uwagę na osiągnięcia współczesnej antropologii. Obraz Maryi bowiem, wytworzony przez pewien typ literatury pobożnej, jest nie do przyjęcia przez współczesnego człowieka, co zniechęca go do oddawania kultu Maryi i naśladowania Jej. Właśnie naśladowanie Maryi jako wzoru całkowitego przylgnięcia do woli Bożej jest szczególną troską Kościoła i miarą autentyczności postaw duchowych względem Maryi, zwłaszcza ze strony kobiet .
.
2. Poddawanie się wpływowi Maryi
Rola Maryi w Kościele ma szczególny wymiar. Przez żarliwą miłość wchodziła Maryja w jedyne pośrednictwo Jezusa Chrystusa współdziałając w dziele zbawienia. Jest Ona Matką w porządku łaski gdyż w szczególny sposób przyczyniła się do dzieła odkupienia. Z macierzyńską troską towarzyszy wszystkim pielgrzymującym do wieczności, za których cierpiał i umarł Jej Syn, oraz świeci i pociąga przykładem'. Jej duchowe macierzyństwo trwa od fiat wypowiedzianego podczas zwiastowania i osiągnie swój kres po dopełnieniu się zbawienia wszystkich wybranych. Stąd Maryję nazywa się w Kościele Orędowniczką, Wspomożycielką, Pośredniczką i Pomocnicą. Zbawienny wpływ Maryi na ludzi wywodzi się z nadmiaru zasług Chrystusowych, na Jego pośrednictwie się opiera, od tego pośrednictwa całkowicie jest zależny i z niego czerpie colą moc swoją. Zatem jedynym Pośrednikiem jest Chrystus, a Maryja żadną miarą Go nie przysłania". Zbawczy wpływ Maryi jest podtrzymywany przez Ducha Świętego i stanowi realny wymiar Jej obecności w tajemnicy Kościoła. Maryja swoim duchowym macierzyństwem obejmuje wszystkich wiernych w Kościele i przez Kościół, będąc i pod tym względem wzorem dla całego Kościoła. Jest rzeczą charakterystyczną, że duchowe macierzyństwo Maryi obejmuje nie tylko chrześcijan, ale wszystkich, którzy przynależą do Kościoła jako Ludu Bożego.
Duchowe macierzyństwo Maryi jest osobistym darem Chrystusa dla każdego człowieka. W porządku łaski jest ono w swym charakterze analogiczne do związku matki z dzieckiem. Oznacza to, że każde z dzieci jest w sposób jedyny i niepowtarzalny ogarnięte matczyną miłością. Znamienne jest, że na Kalwarii macierzyństwo Matki Chrystusa zostało zaadresowane w liczbie pojedynczej do jednego człowieka (por. J 19, 26-27). Jest także rzeczą charakterystyczną, że Zbawiciel nie tylko powierzył Maryję swemu uczniowi, ale jednocześnie dał mu Ją za Matkę. Jan został zawierzony Maryi i ten fakt stanowi początek zawierzenia człowieka Bogurodzicy. Owo zawierzenie jest odpowiedzią na miłość Maryi. Kiedy chrześcijanin zawierza po synowsku Matce Kościoła, wówczas tak jak apostoł Jan przyjmuje Ją i wprowadza w to wszystko, co stanowi jego własne życie wewnętrzne, jego ludzkie i chrześcijańskie „ja". Poddaje się wpływowi Jej macierzyńskiej miłości. Maryja jest Tą, która pierwsza uwierzyła i pragnie swoją wiarą oddziaływać na wszystkich, którzy Jej zawierzają. Im ktoś bardziej trwa i postępuje w zawierzeniu Maryi, tym bardziej Maryja przybliża go do Chrystusa i pomaga mu rozpoznawać swoją godność oraz powołanie. Zawsze zawierzenie Maryi prowadzi do Chrystusa, z którego zresztą bierze ono swój początek. Obecność Maryi odkrywa się w komunii z Chrystusem. Jest rzeczą wielce znamienną, że sam Bóg zawierzył Maryi, oddając Jej swojego Syna w tajemnicy Wcielenia.
W komunię z Maryją wprowadza chrześcijanina Duch Święty. Owa komunia dokonuje się dzięki liturgii Kościoła. Dzięki Niej Duch Święty kształtuje przez Maryję Jej dzieci na podobieństwo Chrystusa.
Z macierzyństwa Maryi wobec Kościoła wynika Jej ogromna rola w życiu chrześcijanina: cały nasz sposób postępowania wobec Niej ma być taki, jak dziecięcia wobec matki; że właściwie wszystko tu jest dozwolone, na wszystko możemy liczyć, jak dziecię może i ma prawo liczyć na wszystko u matki. Możemy liczyć na każdą Jej posługę i właściwie mamy prawo do tej macierzyńskiej troski, pamięci, czułości, z których Jezus korzystał. [...] Ona służy człowiekowi - Chrystusem. Ona Go niejako donosi do nas. Przynosi Go nam, byśmy odczuli przy sobie Jego bliskości. Wskazane jest poddawanie się duchowemu wpływowi Maryi. Istnieją pod tym względem różne stopnie związania się z Matką Bożą. Z ABC osobistego oddania się Maryi wynika, że realizuje się ono przez akty strzeliste lub modlitwę, przez codzienny różaniec odmawiany prywatnie, przez włączenie się do zespołów żywego różańca, przez świadome oddanie się Maryi pod opiekę, przez wstąpienie do zakonu poświęconego Jej czci, przez całkowite oddanie Jej siebie na własności. Pełne zawierzenie Maryi zakłada bezgraniczne zaufanie w stosunku do Niej, pewność, że Ona nigdy nie zawiedzie, oraz miłości'. Jest rzeczą znamienną, że Jan Paweł II synowskie zawierzenie względem Bogurodzicy określił mianem szczególnego wyrazu maryjnego wymiaru życia ucznia Chrystusowego. Prymas Wyszyński uważał, że im bardziej i pełniej wszczepimy się w Chrystusa, tym głębiej wiążemy się z Maryją. Jest to znak zdrowego rozwoju wewnętrznego .

3. Dialog z Maryją

Fundamentem kultu Najświętszej Maryi Panny jest Jej Boże macierzyństwo: Nie ma wspanialszej pochwały Maryi nad tę: „Święta Boża Rodzicielko!" Wielka Jej cześć właśnie w tym się wyraża. Maryja została wpisana w samo centrum tajemnicy zbawienia, stąd nie możemy sobie wyrobić pojęcia o Chrystusie bez odniesienia się do najwyższych prawd ewangelicznych o Jego Wcieleniu i Odkupieniu, podobnie nie możemy abstrahować od obecności i funkcji, do jakich w rzeczywistości tych faktów ewangelicznych powołana została Maryja. [...] Chrystocentryczność [...] jest niemożliwa bez Maryi. Biblijną podstawę kultu maryjnego stanowi tekst opisujący nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję (por. Łk 1, 39-56). Można za Pawłem VI stwierdzić, że pobożność Kościoła względem Świętej Dziewicy jest wewnętrznym elementem kultu chrześcijańskiego Jak nauczał kardynał Wyszyński, im bardziej Ją czcimy, tym bardziej wyznajemy, że Chrystus jest Bogiem. Wzrost czci ku Maryi powiększa cześć Chrystusa. Wzrost czci do Maryi wskazuje na wzmożenie się wiary, że Chrystus jest Bogiem. Kult Maryi wyraża się w świętach liturgicznych Jej poświęconych oraz w modlitwie. Szczególnym jego przejawem jest praktyka osobistego oddania się Maryi, która jednocześnie stanowi zakorzeniony w chrzcie wyraz oddania się Chrystusowi na własność. Ogólnie wymienia się siedem elementów kultu maryjnego: wzywanie, sławienie, pozdrawianie, uznawanie, naśladowanie, zawierzenie, formy czci, takie jak np. nadawanie dzieciom imienia Maria, noszenie szkaplerza, udział w pielgrzymkach, budowanie kaplic i kościołów ku czci Matki Najświętszej. W oddawaniu czci Matce Najświętszej i w całym odniesieniu do Niej należy uwzględniać wskazania Pawła VI dotyczące kultu Bogurodzicy Zawsze należy swoją relację z Maryją odnosić do Boga Trójjedynego (zasada trynitarna) i do Chrystusa (zasada chrystologiczna), pamiętać o roli Ducha Świętego w Jej życiu (zasada pneumatologiczna), o Jej miejscu w Kościele (zasada eklezjologiczna), opierać się na Piśmie świętym (zasada biblijna), podporządkowywać kult Maryi liturgii (zasada liturgiczna), odnosić się do Niej przede wszystkim jako do Matki (zasada antropologiczna), unikać niewłaściwych form kultu, które by mogły zrażać do katolicyzmu chrześcijan innych wyznań (zasada ekumeniczna), uczyć się od Niej pobożności (zasada naśladowania w pobożności) oraz praktykować te formy kultu, które uwzględniają powyższe wskazania (zasada hierarchii nabożeństw maryjnych).
4. Wzorowanie się na życiu Maryi
Całkowite przylgnięcie Maryi do woli Ojca, zbawczego dzieła Chrystusa i działania Ducha Świętego sprawia, że jest Ona najznamienitszym i talkiem szczególnym członkiem Kościoła, jego figurą. Stała się, zgodnie z nauczaniem Soboru Watykańskiego II, pierwowzorem Kościoła w porządku [...] wiary, miłości i doskonałego zjednoczenia z Chrystusem. Komentując soborowe nauczanie, Prymas Wyszyński stwierdził, że zanim Kościół posiądzie Boga-Człowieka, przedtem posiadła Go Maryja. [...] Już Go ma, ma dla przyszłego Kościoła. Pokazuje temu przyszłemu Kościołowi, na czym polega obecność Chrystusa i jak Go trzeba przyjmować. Aby Mu wierzyć, jak Maryja, aby Go umiłować, jak Maryja, i być z Nim zjednoczonym ,jak Maryja. Maryja jest ikoną Kościoła, co oznacza, że w Niej widzimy i kontemplujemy to, czym Kościół powinien stawać się poprzez współpracę z Bogiem. Ona jest idealnym obrazem, doskonałą realizacją powołania Kościoła. Jest wzorem życia na ziemi dla wszystkich członków Kościoła. Maryja jest Prawzorem dla każdej osoby. [...] Ona jest Prototypem, Prawzorem. dlatego można mówić o wzorcu indywidualnym, [...] można mówić, że mamy Ją naśladować. To oznacza, że wszystko, co w planach Bożych miało się dokonać, zostało ukazane w Bogurodzicy. Kościół zawsze się rozwija według tego Wzoru. Bóg w Maryi proponuje sposób życia i działania, szczególnie na płaszczyźnie wiary, nadziei i miłości. Możemy się na Nią powoływać, możemy się Jej przyglądać, możemy się na Nią zapatrywać. [...] W Kościele naśladujemy Chrystusa i Jego Matkę. Pełne naśladowanie chrześcijańskie to jest naśladowanie nie tylko Chrystusa, ale i Jego Matki'.
Maryja jest obecna w pielgrzymującym Kościele jako Ta, która uwierzyła, szła pierwsza w pielgrzymce wiary oraz łączy i odzwierciedla w sobie najważniejsze treści wiary. Jest obecna od samego początku Kościoła (por. Dz 1, 14). Chociaż nie otrzymała wprost posłannictwa apostolskiego, to od zwiastowania była szczególnym świadkiem tajemnicy Jezusa, świadkiem Jego lat dziecięcych i życia ukrytego w Nazarecie (por. Łk 2, 19). Kościół zawsze łączył Jej życie z życiem Chrystusa, poprzez Nią widział Chrystusa. Jej heroiczna wiara poprzedzała apostolskie świadectwo Kościoła, a każdy dzisiaj przyjmujący to świadectwo uczestniczy w jakiś sposób w Jej wierze, szukając w niej oparcia dla swojej wiary. Maryja stoi w Kościele na czele długiego orszaku świadków wiarus. Wiarę Maryi zdobywa się bądź odzyskuje poprzez modlitwę, stąd Kościół pełniąc apostolską misję stale zwraca się ku Matce Jezusa. Kościół, który upodabnia swoje ziemskie pielgrzymowanie do pielgrzymowania Maryi, z Jej wiary czerpie prawdę o Bogu wszechmocnym i zbawiającym, z Jej wiary czerpie prawdę o Bogu wszechmocnym i zbawiającym, który jest źródłem wszelkiego obdarowania, daje siebie w Synu (por. J 3, 16), czyni wielkie rzeczy dla człowieka. Kościół umacnia się tą prawdą oraz poprzez nią stara się rozjaśniać ludzkie drogi. Znamienna jest refleksja Prymasa Wyszyńskiego dotycząca wiary Maryi: wierzyła nieustępliwie, wierzyła w Kanie [...], wierzyła do końca, wierzyła na Kalwarii, wierzyła czekając na Zmartwychwstanie.. Kiedy Bóg działa inaczej, niż oczekuje człowiek, kiedy trudno pojąć Jego decyzje, wówczas nie wolno się lękać i trzeba naśladować Maryję, która wszystkie niezrozumiałe dla Niej sprawy rozważała w swoim sercu (por. Łk 2, 51)48.
Maryja jest dla Kościoła wzorem miłości, całkowitego oddania się Bogu i ludziom. Przy zwiastowaniu sama podporządkowała siebie w pełni jedynemu pośrednictwu Chrystusa, przyjmując macierzyństwo (por. Łk 1, 38). Jej zgoda była przede wszystkim owocem całkowitego oddania się Bogu w dziewictwie. Maryja kierowała się oblubieńczą miłością, która w pełni poświęca człowieka Bogu. Mocą tej miłości pragnęła zawsze i we wszystkim być oddaną Bogu, a dała temu wyraz oddając siebie zbawczym sprawom Bożym. Jednakże jest obecna w Kościele nie tylko jako wzór macierzyństwa w Duchu Świętym, ale także jako Ta, która współdziała w owym macierzyństwie Kościoła. Kościół obficie czerpie z Jej macierzyńskiego pośrednictwa. Od Kalwarii Maryja realizuje swoje nowe, duchowe macierzyństwo w porządku łaski (por. J, 19, 26-27), które wyznacza Jej miejsce w życiu uczniów Chrystusa. Macierzyństwo owo jest widoczne i przeżywane szczególnie w kulcie Eucharystii, który jest ściśle związany z nabożeństwem do Matki Najświętszej. Maryja jawi się w Kościele jako Ta, która prowadzi jego członków do Eucharystii. Kardynał Wyszyński pisze: Ty pierwsza świętowałaś i czciłaś Boże Ciało, w Tobie jest zaczątek Bożego Ciała, Ciała Eucharystycznego. Zatem od Maryi chrześcijanin ma się uczyć całkowitego oddania się sprawie zbawienia ludzi, dyspozycyjności w byciu dla Boga i bliźnich: Bardzo uczymy się od Twej Matki uległości wobec Ojca, wobec Ciebie, wobec Kościoła. Jak bardzo uczymy się od Niej służby, pomocy, serca, życzliwości, oddania się innym, byśmy umieli śmiać się z tymi, którzy się śmieją i płakać z płaczącymi. Tak pragniemy nauczyć się tej właśnie umiejętności. Kościół także wsłuchuje się we wpisaną w Magnificat opcję na rzecz ubogich (por. Łk 4, 18), którą ma podejmować tak jak podejmował ją Chrystus. Zdaniem Prymasa Wyszyńskiego po hymnie Magnificat można rozpoznać, co Maryję skłoniło do wyrażenia zgody podczas zwiastowania: Oto rzesza ubogich, gromada nędzarzy i biedaków czeka na wybawienie. [...] Zadziałały na Nią cierpienia i niedola ludzka. Maryja nie może być obojętna. Jest wrażliwa, współczująca i przedziwnie uległa. [...] Do nas należy naśladować wrażliwość Maryi, przyglądając się Jej pod tym kątem. Mamy śledzić najrozmaitsze przejawy delikatności i czułości Niewiasty tak wyniesionej, która jest wrażliwa na wszystko, co wielki świat potrąca i depce. [...] Każdy, kto chce dobrze naśladować Maryję, musi mieć coś z Jej czułego Serca.
Rola Maryi wobec Kościoła wynika wprost z Jej zjednoczenia z Chrystusem. Owo zjednoczenie w dziele zbawczym stało się widoczne w chwili poczęcia Chrystusa i trwało do Jego śmierci. Jest rzeczą znamienną, że pierwszym człowiekiem, który był napełniony Chrystusem, była Maryja i przez te 9 miesięcy Jego szczytnego życia była tak wyłącznie dla Niego, a On dla Niej, że to stanowi główne misterium Maryi i główny tytuł Jej chwały. Już od chwili poczęcia Maryja jest całkowicie ukierunkowana na Odkupiciela ludzi i tylko w stosunku do Niego jest Ona Służebnicą Pańską. Dla wszystkich innych może być wszystkim, jak w Litanii Loretańskiej, ale w rzeczywistości jest Ona tylko dla Niego, dla Jezusa. Jej cale życie jest chrystocentryczne. Jej wielkość tym się właśnie mierzy. W szczególny sposób łączność Maryi z Chrystusem uwidoczniła się na Kalwarii, gdzie współcierpiała ze swoim Synem, duchowo złączyła się z Jego ofiarą i została przez Niego oddana apostołowi Janowi jako Matka. Kiedy Chrystus umierał na krzyżu, z otwartego boku Jezusa Chrystusa, nowego Adama, uśpionego na krzyżu, wychodzi nowa Matka wszystkich ludzi, Kościół święty. Ta nowa Ewa, Matka - Kościoła, spadnie w ręce i w ramiona stojącej pod krzyżem Matki Kościoła, Maryi. Maryja trwała również w modlitewnym zjednoczeniu z Synem po Jego Wniebowstąpieniu wspierając początki Kościoła i błagając o dar Ducha Świętego. Także w swoim Wniebowzięciu była całkowicie zjednoczona ze swoim Synem szczególnie uczestnicząc w Jego Zmartwychwstaniu. Nie dziwi zatem soborowe określenie Maryi wzorem doskonałego zjednoczenia z Chrystusem.
Kościół naśladuje Maryję jako dziewicę i matkę. Bo Kościół rodzi do nowego życia i Kościół naśladuje cnoty Maryi i naśladuje Jej wierność. [...] 1 dlatego Kościół tworzy nie tylko kult Maryi, ale i [...] swoistą ascezę, duchowość maryjną. [...] Kościół uczy się postępować jako matka, a więc jest zobowiązany do stylu macierzyńskiego. Kościół staje się matką, kiedy jak Maryja przyjmuje z wiarą słowo Boże oraz przez przepowiadanie i chrzest rodzi do nowego życia. Kościół, na wzór Maryl pozostaje dziewicą, która jest wierna swojemu Oblubieńcowi, w czystości dochowuje Mu wiary, a jego dziewictwo jest źródłem duchowej płodności, macierzyństwa w Duchu Świętym. Kościół zatem, za wzorem Maryl, strzeże wiary otrzymanej od Chrystusa i zgłębia ją, aby móc dawać o niej świadectwo. Naśladuje także Maryję, zachowując mocną nadzieję i szczerą miłość. W ogólności można powiedzieć, że naśladowanie Maryl polega na postępowaniu tak jak Ona. Wyraża się w przyjęciu Jej postaw: otwartości na Bożą łaskę, pełnej gotowości do podjęcia każdej woli Bożej, dialogu z Bogiem, życia w Chrystusie i w Duchu Świętym, uległości i współpracy z Bogiem. Szczególną cechą duchowości maryjnej jest naśladowanie Maryl w Jej całkowitym oddaniu się sprawie zbawienia ludzi. Prymas Wyszyński w swoich ascetycznych konferencjach od różnych stron ukazywał Maryję jako wzór do naśladowania. Według niego Maryja jest nie tylko wzorem wiary, miłości i doskonałego zjednoczenia z Chrystusem, ale również rozumnego posłuszeństwa (już przy zwiastowaniu), modlitwy (szczególnie uwielbienia - Magnificat)", dyspozycyjności wobec Boga (rezygnacji z własnych planów, przekreślenia siebie - zwiastowanie), wierności (w trudnych sytuacjach oraz w zachowaniu zobowiązania dotyczącego czystości) pokory (Bogurodzica, a nazywa siebie Służebnicą), wytrwałości w osamotnieniu (np. po zwiastowaniu), służby (nawiedzenie oraz wesele w Kanie), radości (np. podczas nawiedzenia), apostolstwa (pierwsza Ewangelizatorka - podczas nawiedzenia). W sposób szczególny Maryja jest Tą, w której kobiety odkrywają sekret godnego przeżywania swojej kobiecości i prawdziwego realizowania siebie: W świetle Maryi Kościół widzi w kobiecie odblaski piękna, które odzwierciedla najwznioślejsze uczucia, do jakich zdolne jest serce ludzkie: całkowitą ofiarę miłości, moc, która potrafi znieść największe cierpienia, bezgraniczną wierność, niestrudzoną aktywność, umiejętność łączenia wnikliwej intuicji ze słowem pociechy i zachęt.
Jest to duchowość o wielki bogactwie duchowo-kulturowym, dzięki któremu poszczególne narody odnajdują swoją identyfikację duchowa i narodową. Trzeba powiedzieć, że duchowość Maryjna odegrała i odgrywa rolę wychowawczą, np. ukazuje prawidłową relację do matki, ma charakter pokutny, rozwiązuje trudny problem cierpienia (Matka Bolesna), propaguje wartości moralne. To dzięki niej duchowość chrześcijańska została pogłębiona, wzbogacona oraz upraktyczniona i mogła stać się częścią integralną życia i kultury. Sanktuaria maryjne stały się zaś ośrodkami rozwoju życia duchowego, skupiającymi myśli i kształtującymi duchowość narodów Europy

 

kontakt: O.dr Piotr Spiller O.Carm

 

Powrót strony Rodziny Karmelitańskiej

początek