Dominicis quoque diebus, vel aliis ubi opus fuerit, de custodia ordinis(50) at animarum salute tractetis;(51) ubi etiam excessus et culpae fratrum, si quae in aliquo deprehensae fuerint, caritate media corrigantur.(52)
XI
W niedzielę, a jeśli zajdzie potrzeba to także w inne dni, macie omawiać sprawy(51) związane z przestrzeganiem życia zakonnego(50) i ze zbawieniem dusz. Wtedy również powinny być z miłością karcone wykroczenia i przewinienia braci,(52) jeżeli u któregoś zostały zauważone.
50/ Jak wspomniano w przypisie 12, w ówczesnym czasie rzeczownik ordo nie miał jeszcze technicznego znaczenia, ale wskazywał na stan społeczny, religijny lub kościelny. W prologu, gdzie ordo posiada najszersze znaczenie, przetłumaczyliśmy je jako stan życia. Tutaj, w rozdziale 11, ordo określa konkretny stan: pustelników z Góry Karmel. Przynależność do tego konkretnego stanu sprawia, że pustelnicy są powiązani między sobą relacjami o charakterze braterskim. W tej perspektywie ordo można przetłumaczyć jako życie razem. To tłumaczenie jest odpowiedniejsze od tłumaczenia stan życia i jednocześnie bliższe ideii drogi życia (propositum, przyp. 18).
51/ Już w pierwszej regule monastycznej, napisanej przez Pachoniusza, odnajdujemy wskazówki dotyczące religijnego dialogu. Opat był zobowiązany spotykać się z członkami swojej wspólnoty co trzy dni. Podczas spotkania wygłaszał konferencję, a bracia mogli zadawać pytania i poruszać kwestie dotyczące różnych aspektów życia we wspólnocie. Tego typu duchowe konferencje, oparte na Piśmie Św. i życiowym doświadczeniu, były stałym elementem formacji zakonnej zarówno na Wschodzie jak i na Zachodzie. Niektóre reguły nazywają je capitulum.
Tekst Reguły Karmelitańskiej mówiący o spotkaniach wspólnoty nie należy do wyżej wspomnianej tradycji. Albert nie zobowiązuje przeora do wygłaszania konferencji podczas spotkań, tak jak czyni to Reguła Pachoniusza. W karmelitańskim modelu cała wspólnota jest odpowiadzialna za cotygodniowe spotkania. Gdy porównamy go ze sposobem, w jaki duchowe spotkania były praktykowane przez Ojców Pustyni, to zauważymy, że Albert odrzuca jednostkowy, a wprowadza wspólnotowy element do duchowych dialogów. Taki zabieg wiąże se sobą dwa bieguny karmelitańskiej drogi życia. Z jednej strony, troska o dobro wspólnoty (o przebieg wydarzeń we wspólnocie, o jej cele, zwyczaje, środki) ma być dzielona pomiędzy wszystkich. Każdy z braci jest odpowiedzialny za życie wspólnoty. Z drugiej jednak strony, dobro poszczególnych jednostek ma być troską całej wspólnoty. Osiągnięcia, troski i nieszczęścia każdego z braci są przedmiotem wspólnej odpowiedzialności. W odróżnieniu od Dominikanów, którzy byli zobowiązani spotykać się codziennie, Karmelici omawiają swoje sprawy raz w tygodniu. Ponadto, karmelitańska formuła życia nie wspomina o obowiązku czytania fragmentu z Pisma Św. czy Reguły.
52/ Upomnienia dotyczące wykroczeń i przewinień mają na celu dobro wspólnoty oraz poszczególnych jej członków. Albert wymaga, aby były dokonywane z roztropnością (umiejętność rozróżniania duchów), ponieważ uchroni ona wspólnotę od popadnięcia w jedną ze skrajności: przesadzanie w karaniu lub lekceważenie wykroczeń. W zakończeniu do formuły życia Albert jeszcze raz powraca do tematu roztropności wymagając, aby była stosowana w odniesieniu do zarządzeń całej Reguły (przyp. 90).