Salus in Domino et benedictio Sancti Spiritus
Pozdrowienie w Panu i błogosławieństwo Ducha Świętego (Reguła 1)
Punktem kulminacyjnym obrad Kapituły Generalnej, która odbyła się w Sassone (Rzym) w dniach od 03.09.2007 do 23.09.2007 roku, było spotkanie z przedstawicielami Rodziny Karmelitańskiej. Przez ponad trzy dni w obradach Kapituły uczestniczyli zakonnicy karmelitańscy, siostry zakonne, świeccy oraz eremici pochodzący z pięciu kontynentów. Sercem tych uroczystości była Msza święta, którą celebrowano w naszym kościele Traspontina w Rzymie, z okazji osiemsetlecia Formula Vitae, którą św. Albert Jerozolimski dał eremitom z Góry Karmel w początkach XIII wieku, zatwierdzoną następnie przez Innocentego IV w 1247 roku. Dokument ten wyróżnia się swoją zwięzłością i prostotą posiada jedynie 1080 słów. Okazuje się jednak, że jest to dokument o szerokim zakresie oddziaływania, ponieważ, o czym mieliśmy okazję się przekonać, inspirował i nadal inspiruje osoby wywodzące się z różnych krajów oraz stylów życia. W swoim przesłaniu do Kapituły Generalnej Papież Benedykt XVI podkreśla, że liczne kobiety i mężczyźni osiągnęli świętość żyjąc twórczą wiernością wartościom Reguły karmelitańskiej i życzy całej Rodzinie Karmelitańskiej obfitości darów odnowionych Zielnych Świąt. Zatrzymując się nad początkami Zakonu powiedział: Pierwsi karmelici udali się na Górę Karmel, ponieważ wierzyli w miłość Bożą uznając władzę Chrystusa nad ich życiem, poddali się przekształcającej mocy Jego miłości. Dwa punkty kluczowe wierność i służba zostały zatem postawione na początku Kapituły jako jej incipit.
Pierwsze dni obrad zostały poświęcone analizie tematu Kapituły: In obsequio
Jesu Christi. Wspólnota modląca się i profetyczna w świecie, który się zmienia.
Ojciec John Keating z Komisji Przygotowawczej przedstawił syntezę materiału
zawierającego studium tematu Kapituły nadesłane przez wspólnoty karmelitańskie
z całego świata. Następnie różni eksperci przeanalizowali charakterystyczne
zagadnienia związane z tematem Kapituły. Jednym ze specjalistów był egzegeta
karmelitański z prowincji Betica i Burkina Fasso Eugene Kaboré, który przeanalizował
temat Kapituły z perspektywy biblijnej. Socjolog prof. Romeo Ciminello podjął
się tematu zmian we współczesnym świecie. Ojciec Timothy Radcliffe OP zajął
się pogłębieniem problematyki związanej ze znaczeniem wspólnoty modlącej się
i profetycznej, a prof. Dona Orsuto mówiła na temat sequela Christi dzisiaj.
Ojciec Helmut Rutkowski OFMCap mówił na temat ekonomii związanej z misjami.
W swojej relacji podkreślił znaczenie ekonomii braterskiej stosowanej w jego
Zakonie, który stara się działać na podstawie takich wartości jak przejrzystość,
współudział, sprawiedliwość, solidarność oraz prostota.
Zmiany są obecne wokół nas. Zakon, w którym żyjemy obecnie różni się bardzo
od tego, jaki był w momencie, w którym do niego wstępowaliśmy, chociaż minęło
zaledwie kilka dekad. Musimy dostrzegać i rozumieć te zmiany, ale jednocześnie
wypracowywać stanowisko krytyczne. Wszyscy, zarówno poszczególni zakonnicy,
jak i całe wspólnoty, możemy czuć się przygniecieni ilością i jakością przemian
jakie nastąpiły w Kościele i w społeczności.
Zmiany ujemne
Istnieje wiele zmian negatywnych: przemoc, terroryzm, ubóstwo, tortury, konflikty
rasowe, a także marginalizacja, narkomania oraz konsumpcjonizm. I chociaż
nie są to rzeczy nowe, to jednak dzisiaj z większą intensywnością doświadczamy
ich wpływu na nasze życie. W niektórych prowincjach brak powołań oraz zwiększający
się zakres obowiązków malejącej liczby współbraci spowodowały pewnego rodzaju
zmęczenie, ponieważ wykonuje się zadania z poświęceniem przy jednoczesnym
braku nadziei na przyszłość (por. Rz. 12, 12).
Zmiany pozytywne
Należy także wspomnieć o zmianach pozytywnych takich jak: wzrost powszechnej
świadomości problemu głodu i chorób oraz rozpoczęcie kroków zmierzających
do zaradzenia tym problemom. Istnieją także znaczące zmiany w samym Zakonie
oraz w naszym świecie. Dostrzegamy wielką ekspansję w Afryce i Azji, jak również
w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach. W Zakonie obecny jest żywotny charakter
międzynarodowy, zauważa się również, iż wielu młodych ludzi pragnie podążać
naszym stylem życia.
Wzrasta liczba ludzi świeckich pociągniętych naszą duchowością: wczytują się
oni w naszą duchowość, uczestniczą w kursach i studium. Wciąż coraz więcej
ludzi znajduje zaspokajające źródło strawy duchowej w naszym dziedzictwie.
Niektórzy pragną współdzielić nasze życie poprzez różne formy współuczestniczenia.
Dwuznaczność zmian
Pozostałe zmiany takie jak globalizacja, sekularyzm i sekularyzacja są
bardziej dwuznaczne. One bowiem mogą z jednej strony zmarginalizować wiarę,
ale mogą także stanowić dla niej wyzwanie oraz oczyszczenie z niezdrowych
narośli. Globalizacja kierowana przez bezlitosny kapitalizm może jeszcze bardziej
przyczynić się do stosowania ucisku. Należy jednak zauważyć, że globalizacja
stwarza także inne nowe możliwości w zakresie rozwoju edukacji, spowolnienia
ubóstwa i rozwoju chorób. Zaangażowanie karmelitańskie w NGO (organizacje
pozarządowe) przy Organizacji Narodów Zjednoczonych stanowi znaczący wkład.
Pozytywnie mówiąc, można stwierdzić, że globalizacja jest wartością chrześcijańską.
Chrystus przekroczył wszystkie różnice w imię nowej ludzkości: Nie ma już
Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już
mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie
(Ga. 3, 28).
Istnieją także ogromne zmiany w komunikacji z powodu wzrastającego nieustannie
panowania Internetu wraz z jego olbrzymimi możliwościami zarówno w sensie
pozytywnym jak i negatywnym. Nasze karmelitańskie strony web przyciągają corocznie
setki tysięcy odwiedzających. Następujące zmiany mogą być zarówno oznaką odnowy,
jak i nie; zmiana jest często niezauważalna. Zeitgeist (duch naszych czasów)
może z łatwością wpływać na nasz Zakon zarówno w znaczeniu pozytywnym jak
i negatywnym. Nasze wartości mogą z łatwością oddalić się od ideałów ewangelicznych
oraz naszej tradycji, jeżeli pozwolimy, aby konsumpcjonizm, współzawodnictwo,
indywidualizm weszły w nasze życie i zaraziły nasze wspólnoty. Liczne dobre
dzieła podejmowane przez naszych współbraci mogą być skażone aktywizmem.
Istnieje ponadto zmiana, która pociąga za sobą śmierć. Nie możemy być takimi
jakimi jesteśmy, ponieważ wierność Duchowi Świętemu może się od nas domagać
porzucenia aktywności, fundacji i marzeń, które teraz należą do naszej przeszłości.
Niektóre z tych śmierci są ewidentne: powinniśmy porzucić klerykalizm oraz
rozpowszechnione przekonanie, że Zakon Karmelitański składa się wyłącznie
z Pierwszego Zakonu braci. Charyzmatu karmelitańskiego należy poszukiwać w
całości różnorodnych form Rodziny Karmelitańskiej, ponieważ każda z tych form
stanowi autentyczny wyraz tej duchowości. Ponadto powinniśmy zaprzestać spoglądania
wstecz w stronę mitycznej ery idealnego Karmelu, kiedy powołania były wystarczające,
a nowe fundacje w ciągłym rozwoju. Także z powodu wielu skandali utraciliśmy
zaufanie w niektórych krajach oraz kulturach. Musimy pozwolić odejść rzeczom,
których strzegliśmy z zazdrością, dopuszczalne jest ubolewanie z powodu utraty
spraw, w które byliśmy zaangażowani w przeszłości: budowy, szczególne prace
duszpasterskie; powinno się im pomóc w wyjściu naprzeciw temu doświadczeniu
z odwagą i ofiarnością. To doświadczenie dla wielu będzie formą nowego ubóstwa.
Bogatym doświadczeniem było spotkanie podczas Kapituły z karmelitami pochodzącymi
z całego świata. Zobaczyliśmy młodych współbraci z krajów do tej pory nie
reprezentowanych. W prezentacji multimedialnej zobaczyliśmy uśmiechnięte twarze
pochodzące z całego świata: Zakon Karmelitański jest już obecny w siedmiu
państwach Afryki, istnieją także nowe fundacje na Karaibach, w Wietnamie i
Oceanii. Od poprzedniej Kapituły Generalnej został utworzony nowy Komisariat
Generalny na Filipinach oraz nowa prowincja w Indiach. Formacja i edukacja
to zadania o fundamentalnym znaczeniu dla tych regionów, w których powstają
nowe zasoby ekonomiczne i ludzkie. Podział nowo wybranych radnych na cztery
regiony geograficzne jest znakiem szybkich przemian, którym podlega Zakon.
Zgodnie bowiem z decyzją Kapituły mamy osobnego radnego dla Europy, osobnego
dla Ameryki, zarówno Północnej jak i Łacińskiej, osobnego dla Afryki, i w
końcu oddzielnego dla Azji-Australii-Oceanii. Być może właśnie w odniesieniu
do Azji i Afryki zauważamy największą ekspansję Zakonu.
Kapituła zapoznała się z życiem Zakonu, a widoczna obecność młodych zakonników,
delegatów i koadiutorów z całego świata była ubogacającym doświadczeniem.
Chociaż mogłoby się wydawać, że podejmowanie nowych inicjatyw jest czymś co
wyróżnia nowopowstające wspólnoty, to jednak także dawne prowincje zaznaczają
się nowymi inicjatywami, nowymi sposobami ewangelizacji, dzieląc się naszą
duchowością oraz troszcząc się o tych, którzy cierpią głód na różnych płaszczyznach.
Podczas Kapituły często słyszeliśmy o transformacji, słowo to stało się bardzo
powszechne w refleksji karmelitańskiej, szczególnie począwszy od lat osiemdziesiątych.
U naszych mistyków zajmuje ono szczególne znaczenie. Duchowość to nieustanny
proces transformacji zmierzający do udzielenia odpowiedzi na wezwanie Chrystusa.
Ostatnio staliśmy się świadomi tego, że powinniśmy pozwolić Bogu aby nas przemienił,
utożsamiając nas w jedno z Nim, powinniśmy także spoglądać na Boga, który
udzieli nam siły pozwalającej nam pracować na rzecz przemiany społecznej.
Profesor Dona Orsuto przypomniała nam o przemieniającej sile współczucia w
świecie, który bardzo często jest gwałtowny i obojętny.
Konstytucje z 1995 roku stanowiły pierwszy krok w rozwoju pojęcia Rodziny
Karmelitańskiej (n. 28). Ponad czterdzieści osób z osiemnastu krajów uczestniczyło
w dyskusji Kapitulnej na ten temat. Obecni byli świeccy z różnych grup uformowani
przez charyzmat karmelitański i formalnie złączeni z Zakonem, obecne były
także mniszki klauzurowe oraz siostry karmelitanki z różnych kongregacji,
był obecny także przedstawiciel eremitów karmelitańskich: wszyscy wnieśli
komentarze pełne życia w odniesieniu do Reguły oraz charyzmatu, który stanowił
dla nich inspirację. Żadna z grup nie posiada monopolu na charyzmat. Zarówno
Zakon, Kościół jak i cały świat potrzebują ich szczególnego wkładu. Zostało
zaznaczone wyraźnie, że pojęcie Rodziny Karmelitańskiej posiada emocjonujący
rozwój, który jednak wymaga energicznego i entuzjastycznego wsparcia. Zostaliśmy
zaproszeni do tego aby myśleć jak Rodzina w organizowaniu wydarzeń oraz
w ustanawianiu struktur i komisji. Aby Zakon był profetyczny w świecie, który
zmienia się, potrzebujemy wszystkich darów, talentów oraz doświadczenia całej
Rodziny Karmelitańskiej. W wyjściu naprzeciw zmianom musimy wprowadzić w życie
właściwy proces rozeznania.
Jeżeli stoi przed nami perspektywa śmierci (obumierania) na niektórych płaszczyznach
naszej działalności oraz instytucji, to jednocześnie jesteśmy wezwani do przemiany
i zmartwychwstania. Ale jeżeli w ostatnich dziesięcioleciach położono wielki
nacisk (emfatyczny) na zmartwychwstanie oraz jego owoce, to może obecnie stawiamy
czoło niebezpieczeństwu zagubienia głębokiego znaczenia nauki płynącej z Krzyża,
jaką znajdujemy u wszystkich naszych wielkich pisarzy duchowych począwszy
od św. Teresy od Jezusa aż do Tytusa Brandsmy. Jak to nam przypomniała prof.
Dona Orsuto: Sugestywne symbole Karmelu pustynia, noc, nada naprowadzają
na centralne miejsce krzyża. W świecie, który poszukuje natychmiastowej realizacji
i wynagrodzenia, słowa dotyczące krzyża mogą być niemile widziane (por. 1
Kor. 1, 18-25). W jednej z homilii zostało powiedziane: Moją modlitwą jest,
aby nowe wino Ewangelii mogło uwolnić nas od samopromocji oraz uwikłania w
samych sobie. Jeżeli w niektórych regionach Zakon zdaje się doświadczać trudniejszych
chwil, to powinniśmy pamiętać, że noc ciemna u św. Jana od Krzyża jest pojmowana
jako błogosławieństwa !O Cichosa ventura! Noce ciemne to proces oczyszczenia
jakiego dokonuje miłosierny Bóg, zarówno w odniesieniu do poszczególnych osób
jak i do całych wspólnot oraz Zakonu. Ale tak jak noc poprzedza świt, tak
też, dzięki Duchowi Świętości (por. Rz. 1, 4), śmierć stanowi drogę do zmartwychwstania.
W trakcie przeprowadzanych dyskusji wyłaniały się niektóre kluczowe idee na
temat tego, jak powinniśmy wychodzić naprzeciw przemianom. Ojciec Timothy
Radcliffe paradoksalnie życzył nam: Buona cisi! dobrego kryzysu!. Powinniśmy
zapoznawać się ze zmianami jako karmelici wraz z całym naszym dziedzictwem,
które powinno być strzeżoną przez nas wartością, ale także przewodnikiem dla
naszych przyszłych działań i decyzji. Konieczny jest obowiązek dogłębnego
studiowania znaków czasu oraz bycia pobudzanym do konkretnego umiejscowienia
problemów świata, który zmienia się bardzo szybko. Oczywiście nie jesteśmy
w stanie rozwiązać wszystkich problemów tego nowego świata XXI wieku, postępującego
nieustannie w szybkich przemianach. Ale jednocześnie nie możemy stracić z
pola widzenia wyraźnych dróg i oznak.
Wspólnota modląca się i profetyczna
Jednym ze stałych tematów Kapituły był centralny charakter wymiaru kontemplacyjnego
naszego charyzmatu. Jest rzeczą oczywistą, że nasz szczególny wkład w życie
Kościoła i społeczności domaga się istnienia wspólnot modlitewnych. Będzie
to modlitwa różnych typów: Eucharystia, Liturgia Godzin, modlitwa indywidualna
i wspólnotowa ze szczególnym podkreśleniem lectio divina. Kapituła Generalna
dostrzegła konieczność modlitwy oraz kontemplacji. Pomiędzy osobami w społeczeństwie
istnieje wielki głód, który jednak przekracza granice tego, co można nabyć
i skonsumować; powinniśmy uczynić wielki skarb z perły o wielkiej wartości
(por. Mt. 13, 44-46), która została nam ofiarowana i przygotować się do zainwestowania
wszystkiego w miłosnej relacji z Jezusem Chrystusem oraz w zaspokojeniu głodu
naszych współczesnych.
W procesie stawania się prawdziwymi wspólnotami modlącymi się, nasza uwaga
po raz kolejny została skupiona na znaczeniu ciszy (por. Reguła 21). W naszym
współczesnym świcie ma miejsce nadmiar hałasu, informacji i wiadomości. Cisza
to umiejętność słuchania. Zarówno jako poszczególne jednostki oraz jako wspólnoty
potrzebujemy ciszy, aby słuchać Boga, czytać znaki czasu, uczyć się mądrości
i rozeznania oraz przyjąć postawę kontemplacyjną. W Regule cisza jest chroniona
poprzez szczegółowe przepisy. Dzisiaj nadal potrzebujemy wsparcia ze strony
wspólnych przepisów, tak, aby cisza stała się rzeczywistością zarówno dla
całych wspólnot jak i dla poszczególnych jednostek.
We wszystkich dyskusjach podczas Kapituły powracaliśmy do konieczności promowania
znaczenia wspólnoty. Jakość naszego życia wspólnotowego która przewiduje,
że zdrowe relacje międzyludzkie nie mogą opierać się na atrakcjach powierzchownych,
ale muszą opierać się na ewangelicznych wartościach daru własnego życia dla
innych, przebaczenia oraz szacunku stanowi świadectwo wobec społeczności.
Wspólnota profetyczna
Począwszy od lat siedemdziesiątych coraz częściej braliśmy proroka Eliasza
za wzór i inspirację dla różnych aspektów naszego życia karmelitańskiego.
Dzisiejszy obraz proroka jest o wiele bogatszy (por. Konst. 12, 25-26, 96)
niż w początkach, kiedy był zasadniczo widziany jako wzór modlitwy. Kiedy
zadajemy sobie pytanie jak być prorokiem, zawsze napotykamy na tę samą odpowiedź:
żyjąc naszymi ślubami we wspólnocie. W lipcu 1936 roku karmelici realizujący
swoje powołanie w Tárraga w Hiszpanii (kapłani, studenci, nowicjusze oraz
jedna mniszka klauzurowa) zostali zabici in odium fidei; wszyscy oni, siedemnaście
osób, zostaną beatyfikowani w Rzymie jako męczennicy 28 października 2007
roku. Znamy nauczanie Soboru Watykańskiego II, według którego wszyscy ochrzczeni
uczestniczą w misji prorockiej Jezusa Chrystusa (Kościół, LG 35). Istnieje
ponadto charyzmat prorocki, który jest szczególnym darem Ducha Świętego w
celu głoszenia Słowa Bożego.
Ale czy możemy być bardziej konkretni jeżeli chodzi o nasze powołanie? Jesteśmy
wspólnotami prorockimi z powodu naszego poświęcenia się Słowu Boga. Zakon
Karmelitański powinien być profetyczny w tym sensie, że jego członkowie nieustannie
zgłębiają Słowa Bożego, słuchają Boga w ciszy oraz pragną przemawiać w obronie
sprawy Bożej i w obronie jego ludu (por. 1 Krl. 19, 14). Nieustannie musimy
poszukiwać znaków czasu i interpretować je w świetle Pisma Świętego. Znakiem
rozpoznawczym naszych modlitewnych wspólnot będzie więc nieustanna miłość
i przywiązanie do Pisma Świętego. To przede wszystkim w łączności ze Słowem
Bożym będziemy w stanie rozpoznawać i wychodzić naprzeciw zmianom naszego
świata.
W swoim pożegnalnym przemówieniu Ojciec Joseph Chalmers wezwał nas do tego,
aby wziąć pod uwagę to, co aktualnie oznacza być wiernym naszemu charyzmatowi
w świecie, który asystuje wielkim zmianom kulturowym. W niektórych przypadkach
może się okazać zbyt pośpieszne zastosowanie do owych zmian następujących
w Zakonie ewangelicznych słów: po owocach ich poznacie (por. Mt 7, 16-20).
Nowo wybrany Przeor Generalny, Ojciec Fernando Millán Romeral, podczas pierwszej
Mszy po wyborze nowej Rady Generalnej zwrócił naszą uwagę na tekst z listu
do Filipian 2, 5-11. Zauważył on, że Zakon Karmelitański nie jest tak liczny,
aby zająć się wielkimi zagadnieniami świata, ale wzorowany na pokorze kenotycznej
Chrystusa, jako mały i pokorny będzie mógł służyć Królestwu dzięki mocy i
mądrości Bożej. Podzielił się także z nami swoją wizją nowej Rady Generalnej:
być szczęśliwymi w miłości i łasce Bożej. Przełożony Generalny Karmelitów
Bosych, Ojciec Luis Aróstegui Gamboa, zachęcił nas do poszukiwania radości
i szczęścia w Bogu.
W obecnym czasie mamy być osobami nadziei. Nadzieja zwraca się bezpośrednio
do Boga, mówiąc tak wobec tego wszystkiego, czego jeszcze nie znamy w sposób
całkowity. Nadzieja pociąga za sobą ufność i wiarę. Chociaż jesteśmy ukierunkowani
na Bożą przyszłość, to jednak jesteśmy pocieszani naszą przeszłością. Nastąpiły
ogromne zmiany w świecie i w Kościele od kiedy bracia eremici osiemset lat
temu otrzymali od św. Alberta ich Formułę Życia (Formula Vitae) i od śmierci
św. Marii Magdaleny de Pazzi, która miała miejsce czterysta lat temu. Kierowany
przez Ducha Świętego i strzeżony przez modlitwy Matki Karmelu, Zakon dostosowywał
się do zmian i ze swojego dziedzictwa dostarczył odpowiedzi na zmiany proponowane
od czasu do czasu przez europejski Renesans, przez Oświecenie, zamieszki w
społeczeństwie oraz wojny, przez ucisk ubogich oraz wezwania do sprawiedliwości
i pokoju. Ufamy, że dwoje naszych patronów, Eliasz i Maryja, będą nam przewodzić
i że będą wspierać Zakon w nadchodzących zmianach.
Sassone, Roma
22 września 2007