Abyśmy szli przez życie z Jego Błogosławieństwem!

Kazanie o. Bogdana Megera, Prowincjała w Katedrze Lwowskiej

30 marca 2021

We wtorek, 30 marca br. w Katedrze we Lwowie pod przewodnictwem Metropolity Lwowskiego Ks. Abpa Mieczysława Mokrzyckiego, z udziałem Ks. Bpa pomocniczego Edwarda Kawy i duchowieństwa archidiecezji lwowskiej oraz osób konsekrowanych, kleryków i wiernych świeckich, sprawowana była Msza Krzyżma Świętego. Kazanie, na zaproszenie Ks. Arcybiskupa, wygłosił o. Bogdan Meger, Prowincjał Karmelitów w Polsce. Zakon Karmelitów kilkanaście lat temu powrócił do Archidiecezji Lwowskiej, gdzie posługuje w Sanktuarium św. Anny w Sąsiadowicach.

Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście”

Ekscelencjo Księże Abp Mieczysławie Metropolito Lwowski!

Ekscelencjo Księże Biskupie Edwardzie!

Ojcze Opacie Maksymilianie!

Bracia w kapłaństwie hierarchicznym, wszystkich urzędów i godności na czele z prześwietną Kapitułą Katedralną!

Siostry i Bracia w zakonnej konsekracji!

Bracia klerycy!

Siostro i Bracie, którzy jesteście ludźmi świeckimi, ale przez powszechne kapłaństwo Chrystusa jesteście tak blisko złączeni z nami, że nawet kiedy nie znamy się bliżej nazywamy was imieniem naszych najbliższych krewnych zwracając się do was jak do swojego rodzeństwa!

Jakże nie radować się naszym dzisiejszym „Dziś”, roku 2021, pomimo pandemii, pomimo obostrzeń, pomimo, że wielu z naszych rodzin, jest zarażonych, przebywają w szpitalach czy w domowej izolacji lub kwarantannie. Nasza radość bierze się nie z obecnej sytuacji, ale z naszej łączności z Jezusem Chrystusem Najwyższym i Jedynym Kapłanem. Nasze „Dziś”, zanim zaczniemy celebrować Święte Triduum Paschalne, to radość zgromadzenia diecezjalnego episkopatu i prezbiterium, która w swojej symbolice sięga do Wieczernika i kilku ewangelicznych wydarzeń, które tworzą kapłaństwo Nowego Przymierza. Ta Msza święta jest odnowieniem naszego powołania i odświeżeniem istoty bycia pasterzem.

Gromadzi nas Jezus i on nam jeszcze raz przypomina, jaka jest nasza rola w świecie, który tak bardzo odchodzi od Boga, jest zagubiony i nie zna swojego ostatecznego celu.

Warto zaznaczyć, że Pan Jezus rozpoczynając swoją działalność publiczną, jak mówi Biblia Jerozolimska - inaugurując swoje przepowiadanie w synagodze w Nazarecie, specjalnie wyszukuje pewien fragment z Księgi Izajasza. Nie były to więc słowa przypadkowe: „Rozwinąwszy księgę znalazł miejsce, gdzie było napisane” - takie słowa usłyszeliśmy w przeczytanej przed chwilą Ewangelii. Jezus celowo rozpoczyna swoje przepowiadanie od przypomnienia słów umownego Trito Izajasza, którego głównym tematem jest pocieszenie i krzepienie na duchu Judejczyków po powrocie z niewoli przez opis przyszłej chwały Jerozolimy i całego Izraela w Królestwie Mesjańskim. Dlatego liturgia Kościoła karmi nas w dniu dzisiejszym dwa razy tymi słowami mówiącymi o misji Mesjasza – Najwyższego Kapłana; „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie, abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana”. Tak, taka była misja Jezusa, który przychodzi do człowieka aby wnieść w jego życie radość, wolność i wieczne zbawienie. A jednak już przy pierwszym wystąpieniu doznaje On odrzucenia przez swoich. Kilka wersetów dalej św. Łukasz opisuje jak jego rodacy wyrzucają go z miasta i chcą strącić go z urwiska. Tak oto dowiadujemy się, że Jezusowe „Dziś” – pełne miłości i pokoju, było już na początku tej misji kontestowane, a konsekwencją tego pierwszego odrzucenia, będzie zamordowanie Jezusa, co w szczególny sposób będziemy upamiętniać i przeżywać w jutrzejszy Wielki Piątek.

Wasze Ekscelencje, bracia kapłani!

Nasze kapłańskie „Dziś”, to nasza specjalna służba. Jak przypomni nam modlitwa prefacyjna z dzisiejszej liturgii: „Chrystus nie tylko obdarzył cały lud odkupiony królewskim kapłaństwem, lecz w swojej miłości dla braci wybiera ludzi, którzy przez święcenia otrzymują udział w Jego kapłańskiej służbie”. Chrystus nas biskupów, kapłanów, diakonów, wybrał jako służących dla swoich braci. Jesteśmy służącymi dla świata. I nie jest to łatwa służba. Dobrą charakterystykę tej służby daje nam papież Franciszek w swoim liście, który napisał do nas z okazji 160 rocznicy śmierci św. Jana Vianneya, tytułując ten list pięknymi słowami: „Do moich braci kapłanów”, pisząc w nim: „W dzień wspomnienia św. Proboszcza z Ars, pragnę napisać do was ten list, kierując go nie tylko do proboszczów, ale także do was wszystkich, braci kapłanów, którzy nie czyniąc szumu „porzucacie wszystko”, by zaangażować się w codzienne życie waszych wspólnot. Do was, którzy podobnie jak Proboszcz z Ars pracujecie w „okopach”, dźwigacie na ramionach ciężar dnia i spiekoty (por. Mt 20, 12) i narażeni na niezliczone sytuacje codziennie „tracicie twarz”, nie przypisując sobie zbyt wielkiego znaczenia, aby lud Boży był otoczony opieką i wsparciem. Zwracam się do każdego z was, którzy przy wielu okazjach, niezauważalnie i ofiarnie, w zmęczeniu i trudzie, chorobie czy przygnębieniu podejmujecie misję jako służbę Bogu i jego ludowi, i pomimo wszystkich trudności drogi, zapisujecie najpiękniejsze karty życia kapłańskiego. Jakiś czas temu wyraziłem biskupom swój niepokój, że w wielu regionach nasi księża czują się wyśmiewani i „obwiniani” z powodu przestępstw, których nie popełnili, i powiedziałem, że muszą oni znaleźć w swoim biskupie starszego brata i ojca, który by dodawał im otuchy w tych trudnych czasach, pobudzał ich i wspierał w drodze”.

Myślę, że te słowa papieża, mogą być dla wszystkich moich braci kapłanów tu obecnych i nie obecnych wielkim umocnieniem. Bo bardzo często doświadczamy w naszej kapłańskiej pracy przeróżnych większych czy mniejszych trudności i czasem w naszym „Dziś” wpadamy w zniechęcenie, przygnębienie czy przeróżne kryzysy. Papież mówi dzisiaj do każdego kapłana, że o tym wie, że to docenia i przypomina nam abyśmy oparcia szukali zawsze w swoich biskupach, a naszym drogim księżom biskupom przypomina, że mają być dla nas starszymi braćmi i ojcami.

Dalej, chcemy w naszym „Dziś” w dniu naszego kapłańskiego święta, dziękować dobremu Bogu, za wiele radości jakich doświadczamy w naszej kapłańskiej służbie: za każdego pojednanego z Bogiem penitenta, za możliwość sprawowania codziennej Mszy św., za łaskę, dzięki której możemy być przedłużeniem Chrystusa poprzez udzielanie innych sakramentów. Ale też dziękować, za tych wszystkich dobrych ludzi, którzy nas otaczają, którzy nam pomagają, którzy nas wspierają, którzy nas też czasem bronią, wreszcie, dzięki którym możemy godnie żyć.

Czyż Archidiecezja Lwowska nie powinna „Dziś”, cieszyć się i dziękować Bogu, kiedy obchodzi trzydziestolecie odnowienia Struktur Kościoła Rzymskokatolickiego na Ukrainie? Czyż nie radują się nasze serca, za wyświęconych w tym czasie biskupów i kapłanów? Za odnowione życie zakonne? Za nowe powołania kapłańskie, za wybudowane seminarium? Za utworzenie Instytutu Teologicznego? Za tych którzy spośród kobiet i mężczyzn odpowiadają Bożemu wezwaniu poprzez rady ewangeliczne? Za ostatnio powstały pierwszy klasztor kontemplacyjny mniszek benedyktynek i wspólnoty monastycznej benedyktynów? Za powstające nowe parafie, kościoły i kaplice? Za miejsca służące ludziom, biednym i bezdomnym? Można by tak jeszcze długo wymieniać nasze Archidiecezjalne radości.

Wreszcie, czy w takim dniu jak „Dziś”, nie powinniśmy pamiętać o celu naszego życia? Nie tak dawno dotarła do mnie rozmowa między dwoma pacjentami oddziału onkologicznego. Oto do kapłana, który właśnie dowiedział się, że jest chory, ale jeszcze nie wie w jakim stadium jest jego choroba nowotworowa, podchodzi wychudzony chłopak, który mówi do tego kapłana uśmiechając się: „Ksiądz się nie martwi, niech ksiądz żyje najzwyczajniej normalnie jak dotąd”. I wówczas ten kapłan zdziwiony radą jaką otrzymał od tego wyglądającego jak śmierć chłopaka, zwraca się do niego: „Czy mogę Cię o coś zapytać?”, a ten odpowiada znowu z uśmiechem: „Niech ksiądz wali, odpowiem jak na spowiedzi”. I wówczas ten kapłan przyciszonym głosem jakby sam się trochę wstydził, tego o co pyta, zwraca się do tego wychudzonego, bladego młodzieńca: „Jesteś młody, jesteś bardzo młody i tak bardzo chory. Nie masz o to żalu? Żalu do Boga, żalu do świata, żalu do losu?”. A ten wyglądający jak cień człowieka młodzieniec mów do niego: „Proszę księdza mam obecnie 21 lat, choruję na raka od 16 roku życia i dzisiaj mogę powiedzieć, że nic lepszego nie mogło mi się przytrafić”. I opowiada mu historię swojego życia, że był wypieszczonym nastolatkiem, że ojciec jego zostawił matkę, że klasa do której chodził to byli tak jak i on takie „gnojki bez żadnej ambicji”, że pomimo bierzmowania i z Panem Bogiem nie było mu po drodze. I właśnie ta choroba sprawiła, że wszystko się zmieniło, że tata wrócił do mamy, że narodził się mu brat, że klasa tak zaangażowała się w pomoc dla niego, że zintegrowała się i chociaż wszyscy wiedzą, że jemu już nie można pomóc, to ich życie nabrało sensu, wartości i chcą pomagać innym. Co najważniejsze, on sam mówi: „Odnalazłem Pana Boga, w miarę możliwości naprawiłem wyrządzone krzywdy i jestem teraz przygotowany na spotkanie z Panem Bogiem odnawiając swoje życie sakramentalne i zaprzyjaźniając się z Matką Bożą przez codzienny różaniec póki sił mi starczy”. I kończy swoją wypowiedź: „Proszę księdza, aż trudno uwierzyć, że ten mój nowotwór przyniósł w życiu tyle dobra. Nie trzeba bać się śmierci, Trzeba bać się zmarnować swoje życie”.

Warto jeszcze dodać, że ten młody człowiek odszedł do Boga po czterech miesiącach od opisanej rozmowy, do końca będą pogodzonym ze swoją śmiercią, zachowując pogodę ducha.

Droga Siostro i Drogi Bracie!

W tym pięknym „Dziś”, w którym dziękujemy Bogu za dar kapłaństwa – dar służby i jedności ze wszystkimi: życzmy sobie dobrego zdrowia fizycznego i duchowego. I prośmy dobrego Boga, abyśmy szli odważnie przez dalsze życie z Jego błogosławieństwem. I prośmy, abyśmy też: „Nie bali się śmierci, ale abyśmy bali się, by nie zmarnować naszego życia”.

 

Duchowość karmelitańska

Polecamy

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
103 0.065361022949219