Kim my właściwie jesteśmy?

zaproszenie do czytelni

22 czerwca 2018

Zapraszamy do karmelitańskiej "Czytelni", w której można przeczytać fragmenty konferencji do kleryków karmelitańskiech autorstwa o. Alberta Urbańskiego O. Carm.  (1911-1985) - opracowanie o. dr Wiesław Strzelecki O.Carm: http://www.karmelici.pl/documents/4239.pdf

O. Albert Zenon Urbański O.Carm 

Życie i studia
Zenon Urbański (o. Albert) urodził się 20 grudnia 1911 roku w Frankowie, niedaleko karmelitańskiego sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Oborach jako najmłodszy z czworga rodzeństwa. W 1924 roku ukończył Publiczną szkołę Powszechną w Zbójnie koło Rypina. 10 lutego 1929 roku w wieku 18 lat wstąpił do Zakonu Braci Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel we Lwowie. W 1931 roku ukończyłPaństwowe Gimnazjum we Lwowie, w roku 1932 złożył pierwsze śluby zakonne , a trzy lata później złożył profesję wieczystą. W latach 1935 – 1939 ojciec Albert przebywał w Międzynarodowym kolegium karmelitańskim św. Alberta w Rzymie na studiach teologicznych. W czasie studiów 10 lipca 1938 roku przyjął święcenia kapłańskie, a następnie wrócił do ukochanej ojczyzny, po to by z woli Bożej zaświadczyć o Miłości do Kościoła, Zakonu i Polski.

Droga Krzyżowa 
Drogę cierpienia i obcowania ze śmiercią ojciec Albert rozpoczyna 18 września 1940 roku, kiedy został aresztowany przez gestapo wraz z przeorem klasztoru bł. o. Hilarym Januszewskim i innymi współbraćmi pod zarzutem śpiewania pieśni „Serdeczna Matko”, która budziła nastroje patriotyczne jak również oskarżono go, że w czasie kazania użył stwierdzenia, że „ Hitler musi przegrać wojnę bo targnął się na Boga”. Następnie został przewieziony do więzienia Montelupich w Krakowie, gdzie przebywał do 29 listopada 1940 roku, po czym przewieziono go do obozu w Oświęcimiu. Od 12 grudnia 1940 jego najbliższe lata do końca wyswobodzenia obozu zwiążą się z z obozem koncentracyjnym w Dachau. Obóz to czas wielkiej próby i zdawania egzaminu z miłości do Boga i bliźniego. W czasie posługi wśród chorych o. Albert zachorował na tyfus plamisty, ale jego organizm był na tyle silny by w gorączce czterdziesto stopniowej przetrwać to wielkie konanie mimo, że dostawał tylko zastrzyki na wzmocnienie serca. Po dwóch tygodniach resztką sił udało się pokonać chorobę, nie żałował - jak sam wspomina - pobytu wśród zarażonych, bo „najważniejsze, że podał Jezusa Eucharystycznego konającym szkieletom…, którzy stawali się wtedy wolni” 
Ojciec Albert był bez reszty przekonany , że szczęśliwe wyswobodzenie obozu w 1945 było cudem dokonanym za wstawiennictwem św. Józefa. Jak sam wspominał hitlerowcy za wszelką cenę chcieli zatrzeć ślad zbrodni i nakazali egzekucje wszystkich żyjących. O. Albert w tym czasie zbliżającej się likwidacji obozu wraz z innymi kapłanami podjął myśl by odprawić nowennę o uratowanie od śmierci, i na zakończenie tej nowenny niespodziewanie wkroczyła na teren obozu Armia Amerykańska, krzyżując tym samym plany zagłady. O. Urbański wiedział, że to znak opieki św. Józefa, któremu tak wiele zawdzięczał w swoim życiu kapłańskim i zakonnym.
Przez pięć lat odbywał swoją bolesną drogę krzyżową, ze stacjami w Montelupich, Oświęcimiu i Dachau, by wreszcie w 1945, powrócić do współbraci w krakowskim Karmelu.
Swoje przeżycia jako kapłana i zakonnika z tej nieludzkiej ziemi po spotkaniu z kard. Adamem Sapiehą spisał w książce pt.: „Duchowni w Dachau”, która jest świadectwem niezwykłej walki wewnętrznej wielu duchownych, których wiara była poddana ogromnej próbie.

Świadek cudu św. Józefa
W momencie, kiedy więźniowie w Dachau stali na progu wyzwolenia, a z drugiej strony w każdej chwili mogli ulec zagładzie o. Albert wraz z ks. Adameckim powzięli myśl o oddanie się pod opiekę św. Józefowi z sanktuarium w Kaliszu, by za przyczyną Tego wielkiego świętego uzyskać wolność. Po odprawieniu dziewięciodniowej nowenny, dnia 22 kwietnia 1945, w uroczystość opieki św. Józefa, kapłani w Dachau złożyli uroczyste ślubowanie, że w rok po szczęśliwym powrocie do kraju odbędą zbiorową pielgrzymkę do cudami wsławionego obrazu św. Józefa w Kaliszu, oraz będą szerzyć kult Opiekuna św. Rodziny. Ojciec Urbańki po latach wspominał, że „ Bóg za wstawiennictwem św. Józefa zachowywał nas od całkowitej zagłady w obozie, do której miała przystąpić hitlerowska dywizja Wiking. Niespodziewanie 29 kwietnia 1945 o godz. 17.25 nastąpiło wyswobodzenie obozu. Dywizja wiking spóźniła się o trzy i pół godziny.” 
Według złożonych ślubów wszyscy kapłani, którzy przeżyli Dachau w rok po wyzwoleniu udali się do św. Józefa dziękując za dar życia w wiary. 
Przez całe dalsze życie starał się rozwinąć myśl biblijną, dogmatyczną i liturgiczną nauki o św. Józefie, stał się do końca życia wielkim orędownikiem nabożeństwa ku czci św. Józefa wygłaszając wiele referatów, kazań i misji o św. Józefie. 

Naukowiec i duszpasterz
Po powrocie do Polski przełożeni dostrzegli w nim ogromne życie wewnętrzne i dlatego postanowili mianować go prefektem kleryków WSD Karmelitów w Krakowie, którą to funkcje pełnił przez następne 11 lat w tym czasie prowadząc również wykłady dla kleryków z dogmatyki. 
Powszechny szacunek jakim bracia darzyli go bracia sprawił, że na kapitule prowincjalnej w 1964 roku zostaje wybrany na wyższego przełożonego Polskiej prowincji Zakonu. 
W 1967 roku na KUL-u otrzymał doktorat z teologii i został członkiem Jasnogórskiego Studium Mariologicznego. W latach 1969 – 1976 na prośbę ks. Kard. Stefana Wyszyńskiego pełni funkcję I- go prezesa Studium Józefologii w Kaliszu, był w tym czasie również aktywnym członkiem sekcji Dogmatyczno – Moralnej Polskiego Towarzystwa Teologicznego w Krakowie. Od 1977 roku decyzją metropolity krakowskiego kard. Karola Wojtyły został mianowany moderatorem zespołu studyjnego czcicieli Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Ojciec Albert Urbański zmarł 1 marca 1985 roku w Krakowie mając 74 lat, w pierwszym dniu miesiąca poświęconego św. Józefowi, opiekunowi Świętej Rodziny.

„Jest niebywałe szczęście na ziemi, być pod taką opieka Tej Matki Miłosierdzia. Za największe szczęście na ziemi uważam dla siebie to, abym mógł w tym Zakonie wytrwać do śmierci i wypełnić to do czego ten Zakon się domaga ode mnie.”

Duchowość karmelitańska

MODLITWA O POWOŁANIA

REKOLEKCJE POWOŁANIOWE

WARUNKI PRZYJĘCIA DO ZAKONU

ŚWIADECTWA

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
99 0.1033148765564